Pierwszy post

 

Powoli zbliża się koniec remontu mieszkania w przedwojennej kamienicy. Muszę przyznać, że to najtrudniejszy remont z jakim miałam do czynienia. Codziennie wychodzą nowe niespodzianki : piec ukryty w ścianie albo rury niewiadomo skąd i do czego prowadzące – normalka.

Całe szczęście przebrnęliśmy z ekipą przez najgorsze momenty.

Przy okazji pomyślałam, że jeśli ktoś ma przed sobą taką przeprawę – szczególnie bez projektu wnętrz i nadzoru inwestorskiego to warto wcześniej zapoznać się z tym na co trzeba się przygotować. Dlatego mam zamiar napisać o tym kilka artykułów na swoim blogu – który niedługo będzie gotowy. O czym oczywiście dam znać 🙂